O co chodzi?

Wbrew powszechnym tendencjom, rząd polski pragnie rozwijać energetykę atomową, jako tanie, bezpieczne i czyste źródło energii. Problem w tym, że energetyka jądrowa nie jest tania, nie jest bezpieczna i nie jest czysta. ?Lobby? energetyczne zadbało o to, aby zapadła decyzja polityczna w tej sprawie. Jej konsekwencją jest poszukiwanie rud uranu na terenie kraju. Choć elektrowni jeszcze nie ma to firmy poszukiwawcze wietrząc ?sukces biznesowy? starają się o koncesje na poszukiwanie rud promieniotwórczych. Prostą i oczywistą konsekwencją poszukiwań jest wydobycie. Wiąże się ono z wieloma niebezpieczeństwami, niezależnie od metod pozyskiwania surowca. Każda z nich kończy się degradacją środowiska na dużą skalę. Nie ma na świecie kopalń, czynnych lub nie, które nie doprowadziłby do skażenia środowiska. Takich kopalni po prostu nie ma! Praktyka pokazuje, że po uzyskaniu ?sukcesu biznesowego? firma znika z rynku, a problem pozostaje w postaci hałd, zbiorników poflotacyjnych, hektolitrów kwasów wpuszczonych w ziemię.

Najbardziej cierpią na tym zasoby czystej wody. Rekultywacją terenu ?musi? zająć się państwo, a kosztuje to gigantyczne pieniądze, i przynosi marny efekt. Próby poszukiwania rud uranu w Sudetach stoją w sprzeczności ze strategią regionu, która zmierza do wykorzystania jego turystycznego potencjału. Tam gdzie działają kopalnie, lub nawet tam gdzie poszukuje się uranu, nie ma turystyki!!! Konsekwencją tych działań jest zniszczenie środowiska i koniec marzeń o turystycznym wykorzystaniu niepowtarzalnych walorów przyrodniczych i kulturowych Sudetów. Czy warto ryzykować, kierując się chciwością firm wydobywczych i energetycznych oraz krótkowzrocznością polityków? 1 kwietnia 2012 roku ruszył program rządowy promujący energetykę atomową: ?Porozmawiajmy o atomie??.

Program ten nie jest finansowany z budżetów firm energetycznych, lecz z budżetu państwa, z którego wyda się na ten cel 22 mln złotych! Wbrew temu co sugeruje jego nazwa, nie chodzi o dialog ze społeczeństwem, lecz jedynie o ?urabianie? opinii publicznej, która po Czarnobylu i Fukushimie nie ma zaufania do energetyki jądrowej. Czy tak wygląda debata publiczna na ważny temat, czy mamy do czynienia z prymitywną propagandą? Zwłaszcza, że już rozpoczęły się procedury zmierzające do udzielenia koncesji na poszukiwania rudy uranu w Sudetach. To już się dzieje! Bez wcześniejszej dyskusji, a obecnie pomimo jej wyników!
Budzi to nasz głęboki sprzeciw! Najważniejszym ?surowcem strategicznym? są ludzie! Obowiązkiem państwa jest dbanie o dobro obywateli a nie rujnowanie im życia wraz z otaczającą ich przyrodą. To my jesteśmy państwem. I o to chodzi!